miłość, świadomość, samoświadomość
Świadomość

Symptomy niekochania siebie.

miłość, świadomość, samoświadomośćSymptomy niekochania siebie.

Czym jest miłość? Akceptacją. Miłość kocha takie jakie jest.

Takie proste i takie trudne. Dlaczego?

Bo miłość oznacza, że nie chcesz nic nie zmieniać i nic nie robisz by coś zmienić. Nie chcesz zmienić ani siebie, ani sytuacji, ani innych.

Bo miłość oznacza, że nic nie oceniasz.

Często się słyszy:” ja to akceptuję”. I ci ludzie wierzą, że akceptują. Ale czym innym jest mówić, że “akceptuję” a czym innym jest naprawdę akceptować. Akceptować, czyli nie chcieć zmienić i nie oceniać.

I mogę sobie wyobrazić pytania typu: 

  • to mam się nie rozwijać?
  • to mam pozwolić mojemu dziecku się nie uczyć?
  • to znaczy, że oszuści nie mają iść do więzienia?

I dziesiątki innych podobnych pytań. A odpowiedź jest taka: jeśli siebie kochasz to nie chcesz się rozwijać, jeśli kochasz swoje dziecko to akceptujesz jego wybory, jeśli jesteś w miłości wiesz czym jest prawdziwa siła i nie masz potrzeby wsadzać oszustów do więzienia.

Ilu ludzi jest gotowych na taką akceptację? Na bezwarunkową miłość? Na ten moment niewielu.

Na razie ludzie na Ziemi nie kochają siebie i nie kochają innych. Nie chodzi o to, że w ogóle nie kochają, tylko nie są w stanie kochać zawsze. Czy jest to coś złego? Nie. Taka jest Ziemia, wszechświatem, w którym można doświadczyć braku miłości.

Można ten brak miłości przekształcić w miłość, ale warunkiem jest słowo “chcę”. Nie jest to obowiązek ani przymus. Każdy ma prawo do własnych wyborów. 

Jednak jeśli Ty chcesz siebie kochać i dzięki temu kochać Ziemię i innych potrzebujesz znać symptomy niekochania siebie:

  • pretensje
  • emocje
  • poczucie winy
  • złośliwość i manipulacja
  • chęć ukarania innych
  • rezygnacja/niemożność odpuszczenia (muszę choćbym padł)
  • rola ofiary/rola kata
  • agresja/uległość

i wiele innych. 

Czy to oznacza, że jak zablokuję te symptomy to będę siebie kochać? NIE.

To jest jedna z iluzji dzisiejszej duchowości. “jeśli się nie złoszczę to jestem w miłości”. Jeśli blokujesz złość, czy inne symptomy niekochania siebie to tylko to niekochanie siebie pogłębiasz.

Do miłości docieramy poprzez dotarcie do przyczyny symptomów niekochania siebie. Dotarcie do ich przyczyny sprawia, że NIE POTRZEBUJESZ już ich używać. Nie blokujesz ich, nie tłumisz, nie oceniasz, nie wyzbywasz. Po prostu moc miłości sprawia, że ich już nie potrzebujesz. 

A co prowadzi nas do miłości? I tu niespodzianka. 

Do miłości prowadzi nas EGO.

Dlatego ci, co je palą, odrzucają, oceniają, obarczają winą za wszystkie krzywdy świata nie rozumieją, że nie da się wyłączyć ego. Jego zadaniem jest pokazywać nam drogę do miłości i będzie to robić tak długo dopóki będzie to potrzebne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share via
Copy link
Powered by Social Snap